Monthly Archives Grudzień 2015

UMIEJĘTNOŚĆ OBNAŻANIA POZORNYCH WARTOŚCI

„Nie bądź ślepo rozmiłowany w swych szatach, a nie będziesz wybuchać gniewem na złodzieja. Nie bądź ślepo rozmiłowany w ubodzie swej żony, a nie będziesz wrzeć oburzeniem na cudzołóżcę. Pamiętaj o tym, że złodziej, cudzołożnik nie mogą ci żadnej szkody wyrządzić w rzeczach, które w ścisłym tego słowa znaczeniu są twoją własnością, mogą tylko ci szkodzić w rzeczach cudzych i nie podlegających właściwie twej władzy.

czytaj dalej

Supozycja Witwickiego

Krytykę teorii supozycji Witwickiego, tego właśnie określenia używając, przeprowadził ostatnio W. Marciszewski (1972, s. 135-> 141). Podkreślając trafność zasadniczej koncepcji, stanowiącej próbę wyjaśnienia występowania wierzeń religijnych u ludzi oświeconych, Marciszewski wskazuje na mało precyzyjne określenie supozycji. Witwicki obciążył je „zbyt wieloma zadaniami, czyniąc z supozycji raz przekonania wyimaginowane, czyli pozorne, kiedy indziej znów przypuszczenia, a w jeszcze innych miejscach coś zbliżonego do akceptacji instrumentalnej” (op. cit., s. 141). Wydaje się jednak, że to pierwsze znaczenie jest zasadnicze (choć nie jedyne) dla supozycji Witwickiego.

czytaj dalej

Geneza przesądów

W innych przypadkach, o podobnej genezie, człowiek dorosły, wykształcony i skłonny do krytycznej refleksji, mimo to może doznać przykrego niepokoju stwierdzając, że oto właśnie spadł na podłogę portret jego żony. Wie dobrze, że nastąpiło to na skutek wstrząsu wywołanego przez przejeżdżający samochód, ale … i tu mogą pojawić się domysły o cechach myślenia magicznego. Człowiek ten bowiem żywo pamięta podobne wydarzenie z dzieciństwa i poruszenie, jakie ono wówczas wywołało. Lękano się poważnie o los osoby wyobrażonej na portrecie, zwłaszcza że był to okres działań wojennych i od dawna nie miano od niej wiadomości. W tym, że obraz spadł, i tylko ten właśnie, upatrywano zły znak: „musiało się coś stać, a może potrzebuje pomocy, może jej wzywa…” Domysły te uważa obecnie za niedorzeczne, ale zarazem sam doznaje niepokoju, choć w pełni zdaje sobie sprawę, że nie zachodzi żaden związek między sytuacją jego żony, będącą w tym czasie za granicą, a tym „wydarzeniem bez znaczenia”. A jednak, „na wszelki wypadek”, stara się dowiedzieć czy nie zaszło nic złego.

czytaj dalej