Monthly Archives Czerwiec 2017

Frustracja cz. III

Zachodzi więc zbieżność cech właściwych dla różnych sytuacji trudnych, ale nawet sytuacje o takim zagęszczeniu trudności nie oznaczają, iż ich nieuchronnym następstwem jest krańcowy stan napięcia emocjonalnego, rozpaczy, przerażenia oraz nieskoordynowanych i nieproduktywnych działań. Ta ostatnia uwaga nawiązuje do zajętego stanowiska, że sytuacje trudne układają się wzdłuż pewnego kontinuum, a nie stanowią wyłącznie sytuacji skrajnych i szkodliwych. Podany przykład miał jednak służyć ukazaniu korzyści, jakie przynosi szczegółowe zestawienie rodzajów sytuacji trudnych. Ułatwia ono dostrzeżenie czynników stanowią- ych o trudności określonej sytuacji oraz pogłębienie i uporządkowanie jej opisu. A to, że wielu spośród sytuacji trudnych nie udaje się zamknąć w ramach którejś z ich odmian wynika stąd, że szereg sytuacji trudnych wykazuje budowę złożoną lub zachodzi współwystępowanie różnych trudności.

czytaj dalej

Badania nad człowiekiem w warunkach sytuacji stressowej cz. II

Przebieg działań rejestrowano na taśmie magnetofonowej, co było możliwe ze względu na to, że badany posługiwał się telefonem zarówno dla odbioru napływających doń informacji, jak też przyjmowania i wydawania poleceń oraz sprawdzania efektywności działań własnych. Niezależnie od zapisu magnetofonowego zachowanie badanego było notowane przez biernego obserwatora, ltóry nie reagował na żadne działania osoby będącej w akcji i zwalczającej coraz to nowe trudności, jak niemożność uzyskania połączenia z określoną miejscowością, niejasne lub sprzeczne informacje z terenu, uszkodzenie samochodu w drodze na miejsce przestępstwa, poszukiwanie dodatkowego środka transportu itp. Nasilenie trudności było regulowane przez prowadzącego badanie, a ich rodzaj pozostawał w pewnej zależności od kroków podejmowanych przez badanego.

czytaj dalej

Rozpoznawanie u siebie i u innych zachowań „Dziecka” i „Rodzica”

Według Harrisa tkwiące w nas „Dziecko” najłatwiej uzewnętrznia się w ekspresji mimicznej, ponieważ najwcześniejsze reakcje dziecka na otaczający je świat były niewerbalne i nieświadome. Kiedy wchodzimy z kimś w „transakcję”, nawiązujemy kontakt, rozwiązujemy jakiś problem, to poznajemy, że zachowanie nasze lub innych ludzi jest „dziecięce” po pojawiających się łzach, popłakiwaniu, dąsach, drżeniu warg, cienkim płaczliwym głosie, „wywracaniu oczami”, wzruszaniu ramionami, spuszczaniu oczu, dokuczaniu, chichocie, śmiechu, zachwycaniu się, podnoszeniu ręki z prośbą o głos, obgryzaniu paznokci, dłubaniu w nosie, kręceniu się, chichotaniu.

czytaj dalej

„Rodzic” jako element struktury osobowości

Na „Rodzica” w ujęciu Harrisa składają się w naszej osobowości te wszystkie nakazy i zakazy postępowania, te wszystkie postawy wobec ludzi i świata, te wszystkie sposoby zaspokajania potrzeb i sposoby wyrażania uczuć, te wszystkie strategie postępowania, które dziecko przejęło od swoich rodziców. Ponieważ większość nakazów i zakazów postępowania uczy się dziecko, kiedy jeszcze nie umie mówić, nie potrafi zdać sobie z nich sprawy, to nakazy te i zakazy działają w osobowości jako nakazujące i otamowujące „nieświadome siły”.

czytaj dalej

Rozwiązywanie zadań przy różnych poziomach lęku – kontynuacja

Poszczególne badania, którym poddano łącznie 40 ospb, studentów I roku psychologii, były przeprowadzone w dwóch różnych sytuacjach: stressowej (trudnej) i niestressowej (kontrolnej). „Sytuacja stressowa była modelem egzaminu i – jak zauważa Kocowski – stwarzała realne zagrożenie życiowe”. To groźne stwierdzenie nie stanowi oczywiście charakterystyki egzaminu na wyższej uczelni, lecz odnosi się do dodatkowych informacji udzielanych studentom, tj. iż badanie ma charakter postępowania selekcyjnego, którego wynik zadecyduje o przydatności do dalszych studiów, a pośrednio i do zawodu psychologa. Studentów informowano i o tym, że badanie, jakiemu zostaną poddani, pozwoli na dokonanie oceny ich inteligencji oraz uzdolnień psychologicznych. Z chwilą podania tak brzmiących zapowiedzi trudno się dziwić, iż przyszłych psychologów, nawet najbystrzejszych, mógł ogarnąć niepokój Każdy poza tym woli błysnąć inteligencją w warunkach dla siebie dogodnych, a nie na zamówienie i pod srogim okiem jurora. Ale właśnie dzięki takiemu ukształtowaniu sytuacji trudnej wyzwalała ona lęk, zgodnie z zasadniczymi założeniami badań. Ooena poziomu lęku była oparta na kilku kryteriach, m. in. uwzględniano wegetatywne oznaki wzmożonego pobudzenia emocjonalnego. Sytuację niestressową charakteryzował nastrój swobodny, wolny od zagrożenia: badanych informowano, że eksperyment ma za zadanie opracowanie pewnych norm statystycznych. Każdy z badanych rozwiązywał po 3 zadania w obu sytuacjach. Nie trzeba dodawać, że po ostatecznym ukończeniu badań rozproszono niepokój, jaki mógł jeszcze gnębić uczestników „grup stressowych”.

czytaj dalej

Przewaga regulacji prospołecznej

Przewaga regulacji ‚prospołecznej sprzyja wysokiej odporności psychicznej, a zarazem wiąże się z szeregiem innych jej przyczyn, dotychczas uwzględnionych. Dlatego też omawiając podstawowe uwarunkowania odporności psychicznej (§ 2), konstruktywne schematy poznawcze (§ 11) oraz idee nadwartościowe (§ 13), a uprzednio — niekorzystne następstwa regulacji egocentrycznej (| 7), nawiązywano do roli postawy prospołecznej.

czytaj dalej

Odlegle i bezpośrednie przyczyny natręctw i fobii cz. II

Przytaczając przykłady przeżyć anankastycznych u ludzi zdro-. wych wspomniano o przymusie sprawdzania czy niedawno wykonywana czynność została doprowadzona do końca, oraz o tendencji do powracania do niektórych spraw, już zdawałoby się dokładnie przemyślanych, a również o potrzebie zachowania swoistego porządku pośród określonych przedmiotów. Otóż, na ogół, tego rodzaju dążności tylko w pewnych okresach przybierają jia sile i występują wyraźnie. „»Zawsze« miałem zwyczaj skrupulatnie sprawdzać czy gaz został wyłączony wieczorem, ale dlaczego od tygodnia, mimo że nic nie zaszło co mogłoby obudzić obawę przed zatruciem, muszę czynność tę wykonywać dwa lub trzy razy? Dlaczego od pewnego czasu natrętne myśli nie dają mi wieczorem zasnąć, mimo że nie muszę podejmować trudnych decyzji ani rozwiązywać kłopotliwych problemów?” Pytania te są zbliżone do sformułowanych już poprzednio, ale pojawia się z kolei następne, inne. Jak to się dzieje, że treść natręctw lub fobii jest czasem zupełnie niezrozumiała dla człowieka, który je przeżywa: niezrozumiała w tym znaczeniu, że pozostaje nieznana przyczyna wystąpienia takiego właśnie a nie innego natręctwa (bądź fobii). Dlaczego ktoś np. doznaje czasem przykrego uczucia niepokoju, gdy jest sam w mieszkaniu: ogląda się niepewnie za siebie, choć go to śmieszy i irytuje. Wie, że nic mu nie grozi, ani nikt nagle nie wyskoczy z ciemnego kąta, w duchy też właściwie nie wierzy, a’ jednak zapala światło i włącza radio, by jakoś pustkę wypełnić i zmniejszyć niepokój. Stan ten niebawem mija, ale jaka jest przyczyna tego rodzaju doznań, jeżeli w przeciwieństwie do pierwszego przykładu (dotyczył on lęku przed zachorowaniem na raka) nie ma tu żadnych znanych uwarunkowań tej „niedorzecznej obawy”.

czytaj dalej

Zdolność wyobrażania sobie określonych sytuacji

Brak wyobraźni może też przyczynić się do tego, że nie umiemy wyobrazić sobie scen lękowych podobnych do tych, jakich boimy się w codziennym życiu. A im większe jest podobieństwo sceny przeżytej w wyobraźni do sceny z prawdziwego życia, tym odczulanie w wyobraźni działa skuteczniej na podobną scenę w codziennym życiu. Im większe jest podobieństwo wyobrażanych scen do scen realnego życia, tym przenoszenie „niebania się” w sytuacjach wyobrażonych na sytuacje w realnym życiu jest większe. Mówiąc najogólniej, im podobieństwo „wyobrażonego” do „realnego” życia jest większe, tym generalizacja wyuczonych zachowań (tu nieodczuwanie lęku „na widok”) jest większa.

czytaj dalej