Category Medycyna

Rozwiązywanie zadań przy różnych poziomach lęku – kontynuacja

Poszczególne badania, którym poddano łącznie 40 ospb, studentów I roku psychologii, były przeprowadzone w dwóch różnych sytuacjach: stressowej (trudnej) i niestressowej (kontrolnej). „Sytuacja stressowa była modelem egzaminu i – jak zauważa Kocowski – stwarzała realne zagrożenie życiowe”. To groźne stwierdzenie nie stanowi oczywiście charakterystyki egzaminu na wyższej uczelni, lecz odnosi się do dodatkowych informacji udzielanych studentom, tj. iż badanie ma charakter postępowania selekcyjnego, którego wynik zadecyduje o przydatności do dalszych studiów, a pośrednio i do zawodu psychologa. Studentów informowano i o tym, że badanie, jakiemu zostaną poddani, pozwoli na dokonanie oceny ich inteligencji oraz uzdolnień psychologicznych. Z chwilą podania tak brzmiących zapowiedzi trudno się dziwić, iż przyszłych psychologów, nawet najbystrzejszych, mógł ogarnąć niepokój Każdy poza tym woli błysnąć inteligencją w warunkach dla siebie dogodnych, a nie na zamówienie i pod srogim okiem jurora. Ale właśnie dzięki takiemu ukształtowaniu sytuacji trudnej wyzwalała ona lęk, zgodnie z zasadniczymi założeniami badań. Ooena poziomu lęku była oparta na kilku kryteriach, m. in. uwzględniano wegetatywne oznaki wzmożonego pobudzenia emocjonalnego. Sytuację niestressową charakteryzował nastrój swobodny, wolny od zagrożenia: badanych informowano, że eksperyment ma za zadanie opracowanie pewnych norm statystycznych. Każdy z badanych rozwiązywał po 3 zadania w obu sytuacjach. Nie trzeba dodawać, że po ostatecznym ukończeniu badań rozproszono niepokój, jaki mógł jeszcze gnębić uczestników „grup stressowych”.

czytaj dalej

Przewaga regulacji prospołecznej

Przewaga regulacji ‚prospołecznej sprzyja wysokiej odporności psychicznej, a zarazem wiąże się z szeregiem innych jej przyczyn, dotychczas uwzględnionych. Dlatego też omawiając podstawowe uwarunkowania odporności psychicznej (§ 2), konstruktywne schematy poznawcze (§ 11) oraz idee nadwartościowe (§ 13), a uprzednio — niekorzystne następstwa regulacji egocentrycznej (| 7), nawiązywano do roli postawy prospołecznej.

czytaj dalej

Odlegle i bezpośrednie przyczyny natręctw i fobii cz. II

Przytaczając przykłady przeżyć anankastycznych u ludzi zdro-. wych wspomniano o przymusie sprawdzania czy niedawno wykonywana czynność została doprowadzona do końca, oraz o tendencji do powracania do niektórych spraw, już zdawałoby się dokładnie przemyślanych, a również o potrzebie zachowania swoistego porządku pośród określonych przedmiotów. Otóż, na ogół, tego rodzaju dążności tylko w pewnych okresach przybierają jia sile i występują wyraźnie. „»Zawsze« miałem zwyczaj skrupulatnie sprawdzać czy gaz został wyłączony wieczorem, ale dlaczego od tygodnia, mimo że nic nie zaszło co mogłoby obudzić obawę przed zatruciem, muszę czynność tę wykonywać dwa lub trzy razy? Dlaczego od pewnego czasu natrętne myśli nie dają mi wieczorem zasnąć, mimo że nie muszę podejmować trudnych decyzji ani rozwiązywać kłopotliwych problemów?” Pytania te są zbliżone do sformułowanych już poprzednio, ale pojawia się z kolei następne, inne. Jak to się dzieje, że treść natręctw lub fobii jest czasem zupełnie niezrozumiała dla człowieka, który je przeżywa: niezrozumiała w tym znaczeniu, że pozostaje nieznana przyczyna wystąpienia takiego właśnie a nie innego natręctwa (bądź fobii). Dlaczego ktoś np. doznaje czasem przykrego uczucia niepokoju, gdy jest sam w mieszkaniu: ogląda się niepewnie za siebie, choć go to śmieszy i irytuje. Wie, że nic mu nie grozi, ani nikt nagle nie wyskoczy z ciemnego kąta, w duchy też właściwie nie wierzy, a’ jednak zapala światło i włącza radio, by jakoś pustkę wypełnić i zmniejszyć niepokój. Stan ten niebawem mija, ale jaka jest przyczyna tego rodzaju doznań, jeżeli w przeciwieństwie do pierwszego przykładu (dotyczył on lęku przed zachorowaniem na raka) nie ma tu żadnych znanych uwarunkowań tej „niedorzecznej obawy”.

czytaj dalej

Zdolność wyobrażania sobie określonych sytuacji

Brak wyobraźni może też przyczynić się do tego, że nie umiemy wyobrazić sobie scen lękowych podobnych do tych, jakich boimy się w codziennym życiu. A im większe jest podobieństwo sceny przeżytej w wyobraźni do sceny z prawdziwego życia, tym odczulanie w wyobraźni działa skuteczniej na podobną scenę w codziennym życiu. Im większe jest podobieństwo wyobrażanych scen do scen realnego życia, tym przenoszenie „niebania się” w sytuacjach wyobrażonych na sytuacje w realnym życiu jest większe. Mówiąc najogólniej, im podobieństwo „wyobrażonego” do „realnego” życia jest większe, tym generalizacja wyuczonych zachowań (tu nieodczuwanie lęku „na widok”) jest większa.

czytaj dalej

Gantt i model reakcji stereotypowej

Model reakcji stereotypowej wytworzony eksperymentalnie przez Gantta przypomina nieco natręctwa ruchowe (por. § 2). Dla obserwatora, który nie wiedziałby o doświadczeniach wykonanych w początkowym okresie badań, zachowanie psa w kamerze, na dźwięk tonu, byłoby zagadkowe. Podobnie niezrozumiała jest często treść natręctw i fobii. Dopiero poznanie odległych przeżyć urazowych prowadzi nieraz do zrozumienia treści i przyczyn zjawisk anankastycznych.

czytaj dalej

Hipoteza stłumionych dążeń

Interpretacja ta budzi wątpliwości, bo jak sprawdzić czy tak było istotnie, a nawtt jeżeli uda się stwierdzić, że rzeczywiście człowiek ten doznał w dzieciństwie opisanych powyżej przeżyć lękowych, tcc czy tp już wystarcza do uznania hipotezy przyjmującej istnienie stłumionych dążeń, które mają determinować treść powstałych znacznie później reakcji nerwicowych? Wątpliwości te mogłyby tylko wzrosnąć, gdyby powyższe ujęcie, .zbyt upraszczające oinawianą koncepcję psychoanalityczną, zostało uzupełnione opisem roli kompleksów, traktowanych jako przejar wy faz rozwojowych dziecięcej libido, a również jako nośniki „energii psychicznej” i zasadniczy czynnik patogenetyczny nerwic. Nic więc dziwnego, że w stosunku do psychoanalizy Z. Freuda, a po części również i wobec kierunków późniejszych, podnoszono poważny zarzut nieścisłości aparatu pojęciowego, dowolności interpretacji poszczególnych przypadków oraz niemożności weryfikacji wysuwanych hipotez w drodze badań eksperymentalnych (C. Thompson, 1965: J. A. C. Brown, 1967: H. K. Wells, 1968: por. również W. Jedlicki, 1961: J. Reykowski, 1962: M. Jarosz, 1962). Zarzuty te były w znacznej mierze uzasadnione, jak również często podnoszony zarzut o przecenianiu roli nerwico- rodnej urazów seksualnych i kompleksów, który odnosi się głównie do psychoanalizy ortodoksyjnej z jej wczesnego okresu (por. m.in. J. H. Masserman, 1946, s. 95). Mimo to jednak – i tu należy podkreślić wybitną zasługę Freuda, który prawidłowość tę potrafił dostrzec i opisać – koncepcja o wpływie dawnych przeżyć urazowych na treść późniejszych reakcji, w tym właśnie, ostrożnym sformułowaniu (nie obciążona fikcjami psychoanalitycznymi), utrzymała się do dzisiaj. Co więcej, stało się tak w znacznej mierze dlatego, że hipoteza ta znalazła, w sposób dość niespodziewany, poważne oparcie w wynikach eksperymentalnych badań neurofizjologicznych zapoczątkowanych przez I. P. Pawłowa i jego szkołę. Pawłów, którego uzasadniony sceptycyzm wobec mało precyzyjnych koncepcji psychologicznych jest dobrze znany, był zarazem tym, który doprowadził pośrednio do pogłębienia niektórych, zdawałoby się wątpliwych, a na pewno trudnych do sprawdzenia, koncepcji psychoanalitycznych. Jak wiadomo – i o czym wspomniano marginesowo na s. 73 – Pawłów i jego uczniowie potrafili wytworzyć modele nerwic u zwierząt i eksperymentalnie dowieść możliwości wpływu dawnych przeżyć urazowych na treść znacznie późniejszych reakcji wywołanych już bezpośrednio innymi czynnikami. Poniżej przedstawiono krótko przebieg i wyniki niektórych tego rodzaju eksperymentów przeprowadzonych przez badaczy rosyjskich, amerykańskich i polskich.

czytaj dalej

Konflikty motywacyjne

Pojęcie konfliktu posiada rozległą literaturę naukową. Konfliktem interesowali się i interesują psychologowie, neurofizjolodzy, socjologowie, psychiatrzy. Wiele zwłaszcza uwagi poświęciła konfliktom motywacyjnym psychoanaliza oraz psychologia oparta na założeniach teorii uczenia się. Szeroko znane badania neurófizjo- logów nad nerwicami eksperymentalnymi (por. rozdz. VII) przyczyniły się również do spopularyzowania pojęcia konfliktu.

czytaj dalej

Brak lub utratą idei nadartościowe – kontynuacja

Idee nadwartościowe znajdują również wyraz w żarliwym propagowaniu pewnych poglądów, dotyczących np. wiary, sekt religijnych, moralności, zasad filozoficznych, reformy stosunków społecznych. Poglądy te niekiedy słuszne, w innych przypadkach okazują się dziwaczne, błędne i szkodliwe. Fanatyczne działanie w imię idei nadwartościowej, wiara w jej prawdziwość, a co za tym idzie — nikła podatność na wpływy korygujące otoczenia, upodabnia idee nadwartościowe do urojeń. Jest to jednak podobieństwo oparte na zewnętrznej bliskości wymienionych elementów. Urojenie, objaw choroby psychicznej, stanowi jakość odręb- ‚vą. Niemniej jednak skrajne idee nadwartościowe, a takie scharakteryzowano powyżej, są nieprawidłowością życia psychicznego, objawem występującym przede wszystkim w przypadku osobowości psychopatycznych. Zachodzi więc potrzeba dokonania pewnych rozróżnień terminologicznych. Co innego bowiem idea nad- wartościowa, która przysłania człowiekowi całe życie i je zniekształca, jak w przypadku poszukiwacza złota z Nome, a np. głębokie związanie nauczyciela ze swoim zawodem, nauczyciela, który żyje szkołą, ale się w niej nie zamyka, ma oczy otwarte na różne wydarzenia i przejawia działania wynikające z szeregu potrzeb, choć są one na ogół podporządkowane idei wiodącej. Tak więc, chociaż nazwa idea nadwartościowa dobrze oddaje odnoszoną do niej treść, to pewne odróżnienie jest wskazane. jęcia codziennych zajęć. Zajęć zwykłych dla ustabilizowanego, ale i trochę monotonnego trybu życia. I to nie tyle ze względu na wyniszczenie ustroju, którego stan somatyczny ulega! stopniowej poprawie. Ważne było przede wszystkim nastawienie psychiczne. Toteż część osób, działających zapewne z takich właśnie pobudek, nieczęsto chyba uświadamianych, zgłaszała się ochotniczo do formacji wojskowych lub do milicji bądź innych organizacji paramilitarnych, w których praca dostarczała źródeł napięcia emocjonalnego. Natomiast ludzie, którzy niezależnie od dominującego celu odzyskania wolności zachowali i związali się emocjonalnie z celami wybiegającymi w przyszłość, w postaci np. odnalezienia rodziny, próby zapewnienia jej bytu po ciężkim okresie okupacji, podjęcia pracy zawodowej, nadrobienia braków w nauce itp., okazywali większą odporność wobec trudów codziennej, przeciętnej egzystencji.

czytaj dalej

Badania M. Tyszkowej

Badania M. Tyszkowej (1972b), których, przegląd, z konieczności fragmentaryczny, zamyka tę część rozdziału, pogłębiają znajomość niektórych faktów i kształtują pełniejszy obraz zachowania człowieka w sytuacjach trudnych.

czytaj dalej

Zjawiska anankastycznych

Wyraźniej jeszcze sprzęgają się śladowe natręctwa myślowe i obawy o cechach fobii w przypadku przymusu sprawdzania czy niedawno zakończona czynność została wykonana dobrze: czy żelazko na pewno zostało wyłączone: czy okno, zamykane przed wyjściem z domu, istotnie zamknięto: czy list wrzucony do skrzynki zaadresowany był dobrze a może, w zamyśleniu, w ogóle nie napisano adresu…

czytaj dalej

Frustracja cz. II

Przyjęcie za podstawę podziału właściwości struktury warunków, w jakich czynność przebiega, prowadzi do wyróżnienia trudności tego rodzaju jak: obniżony poziom informacji (wiadomości niepełne, inkoherentne, sprzeczne itp.), przeszkody („przesłony” utrudniające dopływ informacji, zewnętrzne fizyczne bariery, zakazy moralne i in.) oraz naciski i przeciwdziałania. Naciski oznaczają zarówno bodźce uboczne zakłócające działanie ukierunkowane na cel, oddziaływanie opinii publicznej, skłanianie do pośpiechu, a również „czynniki szkodliwe i niebezpieczne”. Elementem charakteryzującym przeciwdziałania jest zakłócenie lub udaremnienie dążenia do realizacji celu. Tu należą m. in. sytuacje gry i walki.

czytaj dalej

Ćwiczenie pewności siebie

U podstaw braku pewności siebie w zachowaniach społecznych leży lęk, niepokój, strach przed ludźmi i ich reakcjami na zachowanie jednostki, a także niezdolność okazania ludziom uczuć odpowiednich do sytuacji, okazania takich uczuć, jak sympatia, zdecydowanie, stanowczość czy złość.

czytaj dalej

Zwalczanie lęku przez wykonywanie reakcji „przeciwnych” lękowi

Wiele technik psychoterapii, zwłaszcza psychoterapii behawioralnej, polega na uczeniu pacjenta, aby wykonywał zamiast reakcji niepożądanej reakcję jej przeciwną. W wypadku zwalczania strachu wykonywanie reakcji przeciwnych strachowi hamuje strach. Psychologowie opisują kilka takich reakcji „przeciwnych strachowi”. Najczęściej mówi się o reakcjach agresywności, wesołości, jedzenia, odprężenia. Dollard i Miller podają na przykład, że taką reakcją przeciwną hamującą strach u małego dziecka może być ssanie palca (Dollard, Miller, 1967, s. 74).

czytaj dalej

Paradoks psychastenii i astenotymia

Psychastenia, nerwica wyodrębniona przez P. Janeta jeszcze w 1903 roku, nie jest na ogół uwzględniana w nowoczesnych klasyfikacjach nerwic. Objawy właściwe psychastenii obejmowane są bliskoznacznym określeniem nerwica z natręctwami. A pewne psychasteniczne cechy ustosunkowania się do otoczenia i własnych działań napotykamy w opisach nerwicy lękowej. Takie losy samej nazwy nie zmniejszają zasługi Janeta, który trafnie uchwycił kilka, dość często współwystępujących objawów. Należy do nich m. in. tendencja do długotrwałego i nużącego analizowania szeregu wydarzeń, w tym również drobnych, które urastają do złożonych problemów. Myśl stale wraca do tych spraw i człowiek ponawia próby rozważenia ich raz jeszcze. Przeżywa dręczące wątpliwości, że nie uchwycił należycie problemu, że nie wyraził swych myśli właściwie, że brakuje im czegoś (sentiment d’incom- pletude), a to co robi jest niepełne, nie dość dobre. Taki sposób myślenia i odczuwania łączy się z brakiem ufności we własne siły, z przygnębieniem, oraz z poczuciem oddalenia od świata ludzi silnych i sprawnych.

czytaj dalej