Infantylne pragnienia są ciągle żywe i nienasycone

Najczęściej w „dawaniu do zrozumienia”, że jest się silniejszym, bogatszym, inteligentniejszym, w dumie z lepszego samochodu, ładniejszego mieszkania, zdobyciu bardziej atrakcyjnego partnera życiowego.

Czasami pokazujemy, że jesteśmy „lepsi” przez krytykowanie innych, przez ujawnianie z nich niezadowolenia, przez wiecznie skwaszony wyraz twarzy. Dziecięce kompensacyjne pragnienie pokazania, że „moje jest lepsze”, może się przejawiać w gromadzeniu dóbr, pieniędzy, zaszczytów, odznaczeń.

Ponieważ infantylne pragnienia są ciągle żywe i nienasycone, człowiek dorosły działający pod wpływem tkwiącego w nim „Dziecka” nie zna umiaru i jego działania kompensacyjne mogą mieć charakter kom- pulsywny.

Gra w „moje lepsze” może się też przejawiać, jak pisze Harris, w popisywaniu się własną skromnością, szlachetnością, bezinteresownością lub rozrzutnością (Harris, 1979, s. 66 – 70).

Jeżeli znamy tkwiące w nas i w innych ludziach zachowania infantylne, zachowania tkwiącego w nas „Dziecka”, to przy nawiązywaniu kontaktów z ludźmi, przy transakcjach z nimi możemy te zachowania identyfikować.

Jeżeli np. załatwiamy jakąś sprawę w urzędzie, jesteśmy w podróży czy przeżywamy utarczkę we własnej rodzinie – to spostrzeżenie u naszego partnera zachowań dziecięcych NIE RANI NAS, NABIERAMY DO NIEGO DYSTANSU. Patrzymy wtedy na człowieka, z którym wchodzimy w związek, w transakcję, jakoś inaczej, trochę jak na aktora, zaczynamy obserwować go, identyfikujemy coraz więcej dziecięcych objawów i REAGUJEMY NA NIEGO SPOKOJNIEJ i BARDZIEJ WYROZUMIALE, BARDZIEJ OBIEKTYWNIE. Jeżeli człowiek dorosły produkuje dużo objawów dziecięcych groźnych, np. staje się agresywny, okrutny, mściwy – mniej go się BOIMY.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>