Konflikt między dążeniem a dążeniem

Poniżej omówiono kilka postaci konfliktów, pozostając na ogół przy tej nazwie, czasem jednak wracając do „rozterki” zgodnie z zarysowanym rozróżnieniem. Ich cztery podstawowe postacie to konflikt między dążeniem a dążeniem, między unikaniem a unikaniem, między dążeniem a unikaniem oraz wielokrotny konflikt między dążeniem a unikaniem. Trzy pierwsze opisał K. Lewin (1935), a ostatnią postać konfliktu N. E. Miller (1944).

Konflikt między dążeniem a dążeniem ma miejsce wówczas, gdy występują dwa dążenia (lub więcej), z których tylko jedno może być zaspokojone. Ktoś chce odzyskać zgrabną sylwetkę, ale chce też spożywać smakowite potrawy, a doświadczenie uczy, że ludzie przede wszystkim tyją od tego co im smakuje. Trzeba więc z czegoś zrezygnować. Prostota tego modelu konfliktu jest przydatna, ale zarówno w tym przypadku, jak i w wielu innych nie zachodzi sytuacja albo – albo. Mogą być bowiem takie rozwią zania, które zapewniają osiągnięcie jednego celu i bodaj częściową realizację drugiego. Na przykład ktoś nie stosuje żadnej cudownej diety i nawet trochę sobie dogadza jedząc łubiane potrawy, ale wytrwale uprawia gimnastykę i długie piesze wędrówki.

Konflikt między unikaniem a unikaniem pojawia się wówczas, gdy zachodzi potrzeba dokonania wyboru pomiędzy dwoma (lub więcej) niekorzystnymi, przykrymi lub zagrażającymi sytuacjami, z których można uniknąć tylko jednej. Ten typ konfliktu przypomina mi zwykle studenta, który przystępując do egzaminu wyjaśnił stremowanym głosem, że egzamin ustny zawsze go bardzo peszy, co znacznie obniża poziom odpowiedzi. Na propozycję, żeby zatem odpowiedział na pytanie pisemnie, mogąc spokojnie skupić się, stwierdził z całą powagą, że udzielanie odpowiedzi na piśmie peszy go jeszcze bardziej.

W sytuacji typu dążenie – unikanie, dążeniu do celu towarzyszy chęć uniknięcia okoliczności związanych ze zbliżaniem się do celu. Człowiek chce zjechać na nartach ze stromej góry, ale strach go powstrzymuje. Z uznaniem i zazdrością patrzy na pewnie jadących kolegów, a zarazem z niepokojem śledzi upadki mniej sprawnych i przypomina sobie wesołe żarciki w rodzaju: „ – Państwo na długo w Zakopanem? – Aż mąż sobie coś złamie.”

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>