Konflikty motywacyjne

Pojęcie konfliktu posiada rozległą literaturę naukową. Konfliktem interesowali się i interesują psychologowie, neurofizjolodzy, socjologowie, psychiatrzy. Wiele zwłaszcza uwagi poświęciła konfliktom motywacyjnym psychoanaliza oraz psychologia oparta na założeniach teorii uczenia się. Szeroko znane badania neurófizjo- logów nad nerwicami eksperymentalnymi (por. rozdz. VII) przyczyniły się również do spopularyzowania pojęcia konfliktu.

„Konflikt” zapewne stosunkowo rzadko przywodzi na myśl grę w szachy, chociaż jest ona przykładem konfliktu międzyosobni- czego (por. J. Kozielecki, 1970), lub sytuację błahą !polegającą np. na tym, że „nie można jednocześnie zjeść ciastka i schować go sobie na później”, mimo że jest to sytuacja konfliktowa (por. E. H. Hilgard, 1967, s. 736). Na ogół słowo „konflikt”, jak można sądzić, budzi inne skojarzenia, kierując m. in. uwagę ku zaburzeniom nerwicowym.

Współczesny wykształcony człowiek wychował się w kręgu oddziaływania psychoanalizy, tj. albo w atmosferze jej akceptacji albo krytyki, ale nieczęsto w niewiedzy o jej istnieniu. Psychoanaliza, przez jedłiych gwałtownie zwalczana, przez innych przyjmowana ze ślepym uwielbieniem, bliska Freudowi czy odległa od założeń mistrza, a więc o burzliwej historii i różnych obliczach, pozostanie przede wszystkim w dziejach kultury jako wydarzenie o niezwykłej sile i rozległości oddziaływania. Nie przebrzmiała jeszcze moda do wplatania symboli i interpretacji psychoanali- wości, jakie sygnalizują przykłady, dotyczą wyłącznie zniekształceń nieznacznych lub wręcz znikomych. W nowoczesnej chirurgii plastycznej coraz większego znaczenia nabiera zasada bliższego poznawania stanu psychicznego pacjenta oraz psychicznych uwarunkowań zgłoszenia się do chirurga plastyka (por.- J. Bardach (red.), 1973, s. 1-22: T. Sokołowska- -Kozub i in., 1973: E. Tyszka, 1973: A. Zaborowski, w druku). tycznych lub pseudopsychoanalitycznych do fabuły powieściowej lub treści sztuki. A. L. Trilling (1955), jak to przypomina H. K. Wells (1968, S. 39), zauważa, że „nie gra się na Broadwayu prawie ani jednej sztuki, która nie czerpałaby inspiracji z idei freudowskich…” Również, tym razem ńa terenie nauki, nie umilkły gorące głosy krytyki kierowane pod adresem podstawowych koncepcji Freuda (wysuniętych przezeń przed z górą pół wiekiem), a co w psychologii polskiej zadokumentował nader wyraźnie W. Szewczuk w swym „Wstępie do antypsychoanalizy” (1973) (por. również F. Bassin, 1972). Z drugiej strony trudno znaleźć numer amerykańskiego pisma psychiatrycznego (a dotyczy to i szeregu specjalistycznych pism europejskich), w którym nie nawiązuje się do Freuda lub jego kontynuatorów. Można więc psychoanalizę zwalczać, krytykować, „poprawiać”, ale nie można przejść koło niej obojętnie. Otóż jednym z następstw upowszechnienia się psychoanalizy, co dotyczy zwłaszcza Europy i Ameryki Północnej, jest często obserwowana tendencja do łączenia ze sobą słów: konflikt, kompleks i nerwica. Freud pisał bardzo dużo o kompleksach, zwłaszcza o kompleksie Edypa, znacznie oszczędniej używając słowa „konflikt”. Natomiast słowo to występuje często u popularyzatorów psychoanalizy, zwłaszcza omawiających psychoanalityczną teorię nerwic, i u niektórych przedstawicieli neofreudyzmu, np. u K. Horney. Tak czy inaczej utrwaliły się związki między „konfliktem” a „nerwicą” jako dwoma pojęciami stawianymi blisko siebie, a popularność badań nad nerwicami doświadczalnymi, by spojrzeć tym razem w stronę fizjologów, miała też w tym swój udział.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>