Mechanizm działania terapii implozywnej – kontynuacja

Według publikacji Rachmana z 1960 roku, przeżywanie silnego lęku w czasie terapeutycznego seansu terapii implozywnej powoduje „wyczerpanie” zdolności pacjenta do reagowania emocjonalnego. Dzięki owemu wyczerpaniu występują pewne fazy odporności na działanie lęku (refractory phase), do których pacjent się przyzwyczaja i reagowanie niewraż- liwością na lęk w tych sytuacjach staje się rodzajem nawyku (Smith i in., 1973, s. 356).

Helson, Hodhson i inni tłumaczą mechanizm terapii implozywnej hipotezą tzw. poziomu adaptacji do lęku (adaptation level theory). Według tej teorii człowiek wyobrażający sobie w sytuacji terapeutycznej jakieś katastroficzne sceny przeżywa tak silny lęk, że lęk ten jest znacznie większy czy intensywniejszy od lęku przeżywanego w RZECZYWISTEJ sytuacji., Według tej teorii, jeżeli występuje taki kontrast między reakcjami wyzwalanymi przez te grupy bodźców, to bodźce czy sytuacje, które były nie do zniesienia, przykre, nieprzyjemne, stają się OBOJĘTNE, a nawet mogą stać się PRZYJEMNE.

Człowiek, który przeżywa silny lęk w wyimaginowanej, ale podobnej do życiowej sytuacji, z chwilą znalezienia się w realnej sytuacji przeżywa lęk mniejszy i sytuację odczuwa jako obojętną, a nawet może odczuć ją jako przyjemną.

Tak np. ktoś wyobrażający sobie katastroficzne sceny w czasie jazdy samochodem i przeżywający silne lęki, z chwilą kiedy znajdzie się w ruchu na ulicy ODCZUWA LĘK ZNACZNIE MNIEJSZY i sytuacja prowadzenia samochodu staje się dla niego obojętna, a nawet z czasem przyjemna.

Z hipotezy tej wynika ważne praktyczne wskazanie, że odległość czasowa między scenami przeżywanymi w wyobraźni a realną sytuacją w życiu nie może być zbyt DUŻA. I rzeczywiście, praktyka terapeutyczna pokazuje, że jeżeli odległość ta jest zbyt duża: kilkanaście dni, efekt terapeutyczny jest mniejszy. Jednostka nie porównuje tak ostro tych dwóch sytuacji i uczuć w nich przeżywanych (Smith i in., 1973, s. 356 – – 357).

Istnieją też próby tłumaczenia działania terapii implozywnej interferencją innych reakcji, które wygaszają reakcje lękowe. Hipoteza ta oparta jest na Pawłowowskiej koncepcji wygaszania (retroaktywnego). W czasie terapii występują przerwy w lękach i w tych przerwach uintensywniają się „konkurencyjne” reakcje, które wygaszają lęk. Rzeczywiście występuje w psychoterapii pod koniec każdej sceny jakby spontaniczne odprężenie, relaksacja, a to jest reakcja przeciwstawna lękowi.

Tłumaczy się rówpież korzystne działanie zabiegów terapii implozywnej teorią wygaszania, połączonego ze zwiększoną zdolnością RÓŻNICOWANIA bodźców i sytuacji naprawdę i pozornie groźnych. Człowiek, który przeżywa intensywny lęk w sytuacji terapeutycznej, wyimaginowanej, uczy się, że to, co budziło w nim lęk, nie jest takie groźne, że można to znieść. Wobec tego lepiej ocenia sytuacje pozornie i rzeczywiście groźne i lepiej uczy się różnicować bodźce (Smith i in., 1973, s. 357 – 358).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>