Odlegle i bezpośrednie przyczyny natręctw i fobii cz. II

Przytaczając przykłady przeżyć anankastycznych u ludzi zdro-. wych wspomniano o przymusie sprawdzania czy niedawno wykonywana czynność została doprowadzona do końca, oraz o tendencji do powracania do niektórych spraw, już zdawałoby się dokładnie przemyślanych, a również o potrzebie zachowania swoistego porządku pośród określonych przedmiotów. Otóż, na ogół, tego rodzaju dążności tylko w pewnych okresach przybierają jia sile i występują wyraźnie. „»Zawsze« miałem zwyczaj skrupulatnie sprawdzać czy gaz został wyłączony wieczorem, ale dlaczego od tygodnia, mimo że nic nie zaszło co mogłoby obudzić obawę przed zatruciem, muszę czynność tę wykonywać dwa lub trzy razy? Dlaczego od pewnego czasu natrętne myśli nie dają mi wieczorem zasnąć, mimo że nie muszę podejmować trudnych decyzji ani rozwiązywać kłopotliwych problemów?” Pytania te są zbliżone do sformułowanych już poprzednio, ale pojawia się z kolei następne, inne. Jak to się dzieje, że treść natręctw lub fobii jest czasem zupełnie niezrozumiała dla człowieka, który je przeżywa: niezrozumiała w tym znaczeniu, że pozostaje nieznana przyczyna wystąpienia takiego właśnie a nie innego natręctwa (bądź fobii). Dlaczego ktoś np. doznaje czasem przykrego uczucia niepokoju, gdy jest sam w mieszkaniu: ogląda się niepewnie za siebie, choć go to śmieszy i irytuje. Wie, że nic mu nie grozi, ani nikt nagle nie wyskoczy z ciemnego kąta, w duchy też właściwie nie wierzy, a’ jednak zapala światło i włącza radio, by jakoś pustkę wypełnić i zmniejszyć niepokój. Stan ten niebawem mija, ale jaka jest przyczyna tego rodzaju doznań, jeżeli w przeciwieństwie do pierwszego przykładu (dotyczył on lęku przed zachorowaniem na raka) nie ma tu żadnych znanych uwarunkowań tej „niedorzecznej obawy”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>