Praktyczne ćwiczenia zmieniania obrazu siebie – kontynuacja

Głównym narzędziem budowania pozytywnego obrazu siebie jest JASNE I WYRAŹNE WYOBRAŻANIE SOBIE WŁASNEGO SKUTECZNEGO, CELOWEGO, takiego, jakie ono „powinno być”, ZACHOWANIA.

czytaj dalej

Pozbywanie się irracjonalnych przekonań cz. II

Do filozofii tej dochodzi się wtedy, kiedy nauczymy się dostrzegać nielogiczności naszego postępowania, niespójność naszej ideologii, brak racjonalnych argumentów na to, że musimy postępować tak a nie inaczej.

czytaj dalej

Oswajanie się z niebezpieczeństwem w myśli i w wyobraźni cz. II

Podobnych rad myślenia o tym, co może budzić w nas lęk, udziela Schopenhauer w „Aforyzmach o mądrości życia”. ,,(…) od czasu do czasu należałoby spróbować spojrzeć na posiadane przez nas rzeczy w taki sposób, w jaki oglądalibyśmy je po ich stracie, obojętne o co chodzi: o majątek, zdrowie, przyjaciół, kochankę, żonę, o dziecko, konia czy psa (…) Co więcej, dobrze od czasu do czasu uprzytomnić sobie wielkie nieszczęścia, jakie mogą nas spotkać, aby tym łatwiej znieść znacznie mniejsze, które naprawdę nam się przydarzyły” (Schopenhauer, 1970, s. 191 – 192).

czytaj dalej

Kontrolowanie infantylnych reakcji

Dziecięce reakcje: nagłe ataki wściekłości, dąsy, złoszczenie i obrażanie się na ludzi, nagłe tracenie ducha i odwagi wobec życia, mogą wyrządzić nam wiele szkód, jeżeli nie zdamy sobie z nich sprawy i nie zaczniemy ich kontrolować.

czytaj dalej

Kontrolowanie infantylnych reakcji – kontynuacja

Główne swoje zadanie widzi racjonalno-emocyjna terapia w przekształcaniu na temat tego, jak POWINNI zachowywać się inni ludzie i jaki POWINIEN być bieg zdarzeń w zewnętrznym świecie. Przykładem takiej nieracjonalnej przewodniej idei życiowej może być przekonanie, że CZŁOWIEK POWINIEN NA WSZYSTKIM SIĘ ZNAĆ i w każdej dziedzinie być KOMPETENTNY, że WSZYSCY LUDZIE, Z KTÓRYMI SIĘ STYKA, POWINNI OKAZYWAĆ MU SZACUNEK, UZNANIE I SYMPATIĘ, że WSZYSTKO ZAŁATWIA SZYBKO, GŁADKO i BEZ SPECJALNEGO WYSIŁKU.

czytaj dalej

Kontrola napięcia lękowego – kontynuacja

Mechanizm przystosowywania się do znoszenia lęków i stresów polegałby więc w świetle tych doświadczeń na tym, że lęk pojawia się coraz WCZEŚNIEJ przed sytuacją krytyczną, człowiek UCZY się ten lęk opanowywać, a w każdym razie nie wzmacniać, nie wzmagać. Kiedy nadchodzi sytuacja krytyczna, lęk nie osiąga nigdy dużego natężenia i nie dezorganizuje działania.

czytaj dalej

„Dziecko” jako element struktury osobowości cz. II

Oddziaływanie wczesnego dzieciństwa na teraźniejszość, oddziaływanie „Dziecka” na zachowania dorosłego człowieka polega na tym, że na określoną sytuację życiową reagujemy nieproporcjonalnie do bodźca – ale tak, jak na podobną kiedyś reagowało dziecko. Ujawnianie- skrajnej niecierpliwości, przeżywanie po drobnym niepowodzeniu wściekłości lub przygnębienia, odmawianie sobie wszelkich wartości po jakimś niepowodzeniu, odczuwanie depresji po jakimś rozstaniu – wszystko te mogą być przykłady zachowań dziecięcych tkwiących w naszej osobowości. Wiele codziennych zdarzeń, pisze Harris, może „odtworzyć ponownie sytuację podobną jak w dzieciństwie i spowodować przeżycie takich samych emocji, jakie odczuwało się wtedy. Często znajdujemy się w sytuacjach, w których stajemy wobec alternatywy niemożliwej de rozstrzygnięcia lub jesteśmy zapędzeni w kozi róg rzeczywiście bądź też tak tylko widzimy sytuację, w której się znaleźliśmy. Wszystko te «bije» w Dziecko i powoduje ponowne odegranie pierwotnego uczucia frustracji, odrzucenia lub opuszczenia. Na nowo przeżywamy jakby późniejszą wersję depresji, której kiedyś doznawaliśmy jako małe dziecko. Dlatego też, jeśli dana osoba znalazła się w kleszczach własnych uczuć lub gdy gniew wziął górę u niej nad rozsądkiem, mówimy, że Dziecko- przejęło władzę lub że Dziecko wydaje rozkazy” (Harris, 1979, s. 41 – 42).

czytaj dalej

Dostrzeganie zachowań dziecięcych w innych

Czytałem gdzieś, że słynny, nieżyjący już polski psychiatra prof. Brzeziński, kiedy był więziony w obozie koncentracyjnym, patrzył na SS- -manów jak na „przypadki” psychopatii i rozmawiał z nimi tak, jakby rozmawiał z pacjentem psychopatą. Dawało mu to dystans i uwalniało od grozy, jaką ci ludzie budzili w innych więźniach.

czytaj dalej

Ćwiczenia z wahadłem cz. II

Ćwiczenie zdolności koncentracji rozpoczynamy od zajęcia wygodnej pozycji sprzyjającej rozluźnieniu mięśni. Po zajęciu wygodnej pozycji w fotelu lub na jakiejś leżance staramy się koncentrować na punkcie naszego czoła znajdującym się między oczami (tuż nad oczami, u nasady włosów). Jeżeli uprawiający autopsychoterapię ćwiczy z początku przy pomocy terapeuty, to ten dotyka dłonią tego punktu na czole i poleca wyobrazić sobie, że znajduje się tam wymalowany grubą kreską znak w kształcie „X”.

czytaj dalej

Charakterystyka różnych odmian reakcji lękowych

Lęk jest wyrażeniem wieloznacznym i wielu autorów zajmujących się tą problematyką próbuje w różny sposób lęk określać i wymieniać specyficzne właściwości reakcji lękowych. Większość autorów, jak to zobaczymy w dalszych rozważaniach, jest zgodna co do tego, że lęk jest grupą reakcji emocjonalnych na bodźce działające częściowo z zewnątrz, a głównie z wewnątrz organizmu. Charakterystyczne dla tych reakcji jest to, że:

czytaj dalej

Frustracja cz. III

Zachodzi więc zbieżność cech właściwych dla różnych sytuacji trudnych, ale nawet sytuacje o takim zagęszczeniu trudności nie oznaczają, iż ich nieuchronnym następstwem jest krańcowy stan napięcia emocjonalnego, rozpaczy, przerażenia oraz nieskoordynowanych i nieproduktywnych działań. Ta ostatnia uwaga nawiązuje do zajętego stanowiska, że sytuacje trudne układają się wzdłuż pewnego kontinuum, a nie stanowią wyłącznie sytuacji skrajnych i szkodliwych. Podany przykład miał jednak służyć ukazaniu korzyści, jakie przynosi szczegółowe zestawienie rodzajów sytuacji trudnych. Ułatwia ono dostrzeżenie czynników stanowią- ych o trudności określonej sytuacji oraz pogłębienie i uporządkowanie jej opisu. A to, że wielu spośród sytuacji trudnych nie udaje się zamknąć w ramach którejś z ich odmian wynika stąd, że szereg sytuacji trudnych wykazuje budowę złożoną lub zachodzi współwystępowanie różnych trudności.

czytaj dalej

Badania nad człowiekiem w warunkach sytuacji stressowej cz. II

Przebieg działań rejestrowano na taśmie magnetofonowej, co było możliwe ze względu na to, że badany posługiwał się telefonem zarówno dla odbioru napływających doń informacji, jak też przyjmowania i wydawania poleceń oraz sprawdzania efektywności działań własnych. Niezależnie od zapisu magnetofonowego zachowanie badanego było notowane przez biernego obserwatora, ltóry nie reagował na żadne działania osoby będącej w akcji i zwalczającej coraz to nowe trudności, jak niemożność uzyskania połączenia z określoną miejscowością, niejasne lub sprzeczne informacje z terenu, uszkodzenie samochodu w drodze na miejsce przestępstwa, poszukiwanie dodatkowego środka transportu itp. Nasilenie trudności było regulowane przez prowadzącego badanie, a ich rodzaj pozostawał w pewnej zależności od kroków podejmowanych przez badanego.

czytaj dalej

Rozpoznawanie u siebie i u innych zachowań „Dziecka” i „Rodzica”

Według Harrisa tkwiące w nas „Dziecko” najłatwiej uzewnętrznia się w ekspresji mimicznej, ponieważ najwcześniejsze reakcje dziecka na otaczający je świat były niewerbalne i nieświadome. Kiedy wchodzimy z kimś w „transakcję”, nawiązujemy kontakt, rozwiązujemy jakiś problem, to poznajemy, że zachowanie nasze lub innych ludzi jest „dziecięce” po pojawiających się łzach, popłakiwaniu, dąsach, drżeniu warg, cienkim płaczliwym głosie, „wywracaniu oczami”, wzruszaniu ramionami, spuszczaniu oczu, dokuczaniu, chichocie, śmiechu, zachwycaniu się, podnoszeniu ręki z prośbą o głos, obgryzaniu paznokci, dłubaniu w nosie, kręceniu się, chichotaniu.

czytaj dalej

„Rodzic” jako element struktury osobowości

Na „Rodzica” w ujęciu Harrisa składają się w naszej osobowości te wszystkie nakazy i zakazy postępowania, te wszystkie postawy wobec ludzi i świata, te wszystkie sposoby zaspokajania potrzeb i sposoby wyrażania uczuć, te wszystkie strategie postępowania, które dziecko przejęło od swoich rodziców. Ponieważ większość nakazów i zakazów postępowania uczy się dziecko, kiedy jeszcze nie umie mówić, nie potrafi zdać sobie z nich sprawy, to nakazy te i zakazy działają w osobowości jako nakazujące i otamowujące „nieświadome siły”.

czytaj dalej