Paradoks psychastenii i astenotymia

Psychastenia, nerwica wyodrębniona przez P. Janeta jeszcze w 1903 roku, nie jest na ogół uwzględniana w nowoczesnych klasyfikacjach nerwic. Objawy właściwe psychastenii obejmowane są bliskoznacznym określeniem nerwica z natręctwami. A pewne psychasteniczne cechy ustosunkowania się do otoczenia i własnych działań napotykamy w opisach nerwicy lękowej. Takie losy samej nazwy nie zmniejszają zasługi Janeta, który trafnie uchwycił kilka, dość często współwystępujących objawów. Należy do nich m. in. tendencja do długotrwałego i nużącego analizowania szeregu wydarzeń, w tym również drobnych, które urastają do złożonych problemów. Myśl stale wraca do tych spraw i człowiek ponawia próby rozważenia ich raz jeszcze. Przeżywa dręczące wątpliwości, że nie uchwycił należycie problemu, że nie wyraził swych myśli właściwie, że brakuje im czegoś (sentiment d’incom- pletude), a to co robi jest niepełne, nie dość dobre. Taki sposób myślenia i odczuwania łączy się z brakiem ufności we własne siły, z przygnębieniem, oraz z poczuciem oddalenia od świata ludzi silnych i sprawnych.

Psychastenia — i tu trzeba uznać słuszność współczesnego spojrzenia na psychastenię — rzadko przebiega w postaci wyraźnego procesu nerwicowego, który trwa tygodnie lub miesiące i mija. Stosunkowo często natomiast psychastenia wyraża względnie trwałe cechy osobowości. Jeżeli są one wyraźne, wikłają człowiekowi życie a również i jego otoczeniu wtedy znajduje uzasadnienie traktowanie psychastenii jako jednej z postaci psychopatii. Psychopatii, z którą zresztą mogą łączyć się duże wartości twórcze.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>