Pozytywne wyobrażenia własnego działania

Metoda Maltza blokuje „niewłaściwe” programy, a z drugiej strony tworzy programy „optymalnego” działania. Pobudzanie do optymalnego działania odbywa się drogą wytwarzania specyficznych KOMPLEKSÓW wyobrażeniowo-uczuciowych, które działają bezpośrednio na ośrodki sterujące naszym zachowaniem i pobudzają nas bez udziału naszej świadomości i woli do określonych celowych zachowań.

Maltz pisze, że działamy skutecznie nie dlatego, że bardzo czegoś chcemy czy nie chcemy, ale dlatego, że umiemy lub nie umiemy ujrzeć naszego sposobu działania w wyobraźni, nie umiemy sobie naszego działania wyobrazić, „przedstawić”.

Człowiek nie reaguje bezpośrednio na otoczenie, świat, ludzi, ale na SWOJE WYOBRAŻENIA I WRAŻENIA, jakie ON odbiera z otoczenia. Każdy człowiek posiada bardzo określone wyobrażenie siebie, ludzi, swojego najbliższego otoczenia i działa tak, jakby te wyobrażenia były w PEŁNI PRAWDZIWE i w PEŁNI ODZWIERCIEDLAŁY REALNĄ RZECZYWISTOŚĆ.

Jeżeli nasze myśli o sobie, obraz siebie, mniemanie o sobie są fałszywe i nierealistyczne, będą one źle nastawiały nas do naszego otoczenia, pracy, własnego życia i uniemożliwią nam osiągnięcie jakiegokolwiek powodzenia życiowego.

Pozytywne wyobrażenia własnego działania, obrazy tego, jak należy działać, żyć, postępować, ma każdy człowiek. Ale u jednych działają one skutecznie, to jest realizują się w konkretnym działaniu, u innych nie. Dlaczego tak się dzieje?

Dzieje się tak dlatego, że człowiek jest psychicznie tak skonstruowany, że może działać zgodnie z określonymi założeniami swojego działania wtedy, kiedy POZOSTAJĄ ONE W ZGODNOŚCI, W HARMONII Z JEGO OBRAZEM SIEBIE.

Kiedy człowiek zdobywa nowe doświadczenia, działają nań nowe bodźce

Jeżeli obraz siebie jest negatywny, to choć pojawiają się obrazy pozytywnego działania i myśli o własnym działaniu, na obrazach i myślach się kończy, bo ich realizowanie się w konkretnym działaniu jest blokowane przez NIEZGODNE z nimi właściwości obrazu siebie (M a 11 z, 1976, s. 13, 49 – 63).

Obraz siebie formuje się z określonych wyobrażeń siebie, myśli o sobie, wrażeń płynących z własnego organizmu. Z kolei te wyobrażenia, myśli są wytworem najwcześniejszych dziecięcych przeżyć, doświadczeń. Od najwcześniejszego dzieciństwa nasz organizm „rejestruje” nasze sukcesy, niepowodzenia, porażki, upadki, błędy. Nasza podświadomość dokładnie rejestruje też to, jak na to reagują inni ludzie. Suma tych obrazów i zakodowanych „doświadczeń” składa się na obraz siebie.

Kiedy człowiek zdobywa nowe doświadczenia, działają nań nowe bodźce. Nierzadko się zdarza, że te stare doświadczenia działają „filtrująco”, pomniejszają niektóre doznania, inne wyolbrzymiają po to, aby nasze nowe doświadczenia były ZGODNE z dawną strukturą obrazu siebie.

Czasami nowe doświadczenia są tak silne, że przełamują stare obrazy i wyobrażenia o sobie, i wtedy powstają nowe jakości obrazu siebie. Jeżeli tak się rzecz ma, to wypływa stąd optymistyczny wniosek, że możemy tak zorganizować dopływ bodźców, wrażeń, tak zorganizować człowiekowi jego doświadczenia, że uformują one nowe zręby obrazu siebie.

Argumentem za tym, że organizm przechowuje najwcześniejsze doświadczenia, są eksperymenty Penfielda, który przez drażnienie prądem niektórych okolic mózgu w czasie dokonywanych na mózgu operacji chirurgicznych sprawiał, że operowany człowiek przypominał sobie nagle jakieś zapachy, dźwięki, wrażenia z okresu najwcześniejszego dzieciństwa, z których przedtem nigdy nie zdawał sobie sprawy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>