Przesąd, a uprzedzenie – kontynuacja

Tradycja ta sięga jeszcze starożytnej Babilonii, której mieszkańcy rozpoznawali siedem kierunków, siedem stref świata, siedem chorob i siedem demonów burzy (L. D. de Camp i C. C. de Camp, 1970, s. 247).

Jak podają wspomniani już de Camp i de Camp (op. cit., s. 274) pewien Kalifornijeżyk, Edward L. Hayes, idąc za wskazówkami numerologii, przekształcił swoje nazwisko na Tharnmidsbe L. Praghustspondgi- feem, by w ten sposób nadać mu pomyślniejszą wersję (por. również Gardner M.: „Pseudonauka i pseudouczeni”. PWN, Warszawa 1966, zwł. rozdz. XIII o piramidologii). —

Wymienione przykłady zostały podane, aby wskazać nieco dokładniej, jakiemu zagadnieniu poświęcony jest ten rozdział. Stosunek ludzi do wzmiankowanych tu przykładowo i wielu innych „przesądów w życiu codziennym”, wykazuje znaczne różnice. Na jednym krańcu długiego szeregu znajdują się ludzie, którzy głęboko wierzą we wpływ różnych zdarzeń (i rzeczy) na koleje ich życia, mimo że zdarzenia te. nie pozostają z nimi w żadnym racjonalnym związku. Na drugim krańcu będą ci, którzy traktują „drobne przesądy” pół żartem, pół serio i śmiejąc się z siebie ulegają im jednak, przynajmniej w niektórych okolicznościach. Mimo pozorów’ nie są to tylko różnice ilościowe, sprowadzające się do tego, że jedni są „po prostu” więcej, a inni mniej przesądni: zależności te zdają się kształtować w sposób bardziej złożony, co starano się przedstawić w końcowej części rozdziału.

Od przesądów, a nawet „półprzesądów” i ulegania im należy wyraźnie odróżnić słabość do maskotek, które ludzie darzą sympatią (chociażby, a może głównie, z racji osób, od których je otrzymały), ale maskotek tych nie wyposażają w siły magiczne. Czym zresztą dają wyraz pewnej niekonsekwencji. Wszak maskotka pochodzi od słowa mascoto oznaczającego w języku pro- wansalskim czary, fetysz. O maskotkach nie będzie również mowy w tej książce, a znane są one powszechnie. Przykładem maskotki budzącej sympatię, i to nie tylko jej właściciela, jest miły Miś, który pomaga Karolowi Małcużyńskiemu w prowadzeniu „Monitora”. Miś zwykle siedzi z boku, ale czasem usadawia się pośrodku, między mikrofonami, zapewne w trakcie „Monitorów” szczególnie ważnych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>