Przykłady stosowania racjonalno-emocyjnej terapii w codziennym życiu

Jak już wspomniałem, zwolennicy racjonalno-emocyjnej terapii stosują ją do rozładowania różnych problemów i trudności przystosowania. Wszędzie zasada ogólna jest ta sama: działa się na przekonania, myśli i filozofię życiową pacjenta. Jednak szczegóły tych działań różnią się w zależności od indywidualnego problemu.

John T. Watkins przekazuje ciekawe uwagi dotyczące stosowania tej formy terapii przy eliminowaniu zachowań aspołecznych, których charakterystyczną właściwością jest utrata kontroli nad własnymi popędami i prymitywnymi emocjami. Są to uwagi o terapii złodzieja samochodów, erotomana-pederasty i „podglądacza”.

We wszystkich tych przypadkach główne zadanie terapeuty polega na tym, pisze Watkins, aby wytworzyć w podopiecznych przekonanie, że ich zachowanie jest skrajnie dziecięce, infantylne i że głównym jego powodem jest zbyt mała odporność psychiczna, zbyt mała tolerancja frustracji, zbyt mała zdolność samokontroli i odmawiania sobie natychmiastowego zadowolenia.

Następny etap pracy polega na uświadomieniu podopiecznemu wszystkich konsekwencji „wszystkiego złego”, co go może w życiu spotkać, jeżeli nie będzie kontrolował swoich impulsów. Trzecia grupa zabiegów polega na podawaniu dokładnej instrukcji, „jak się zachować” z chwilą, kiedy na człowieka przychodzi pokusa i jak unikać okazji do „upadków”.

Ważne jest, pisze Watkins w oparciu o prace eksperymentalne dotyczące uczenia się samokontroli, aby instrukcje „co i jak robić” powtarzać sobie PÓŁGŁOSEM W MYŚLI. Wtedy ich działanie jest znacznie skuteczniejsze.

Przy pracy nad poprawianiem zdolności kontroli swoich impulsów pracuje się nad wytworzeniem takich przekonań np., że to czy tamto można jednak znieść, można „odłożyć na później”, że to czy owo „nie jest takie potrzebne”, że bez tego i tego „można się obejść”. Terapeuta pracuje też nad wyrobieniem poczucia odpowiedzialności za swoje czyny i nad wyrobieniem „poznawczego dysonansu” między tym, co należy robić, co pacjent sam chce robić, a zachowaniem zwalczanym (W a t – k i n s, 1979, s. 99 – 116).

Przykłady stosowania racjonalno-emocyjnej terapii w codziennym życiu cz. II

Ellis publikuje interesujące uwagi dotyczące stosowania racjonalno- -emocyjnej terapii przy rozładowywaniu niektórych seksualnych problemów u kobiet. Jak w każdej trudności przystosowania tak i w tego rodzaju problemach głównym ogniskiem trudności są irracjonalne przekonania na temat zachowań seksualnych, własnej roli seksualnej i roli mężczyzny.

W trakcie terapii problemów seksualnych okazuje się, że większość kobiet przecenia związki emocjonalne i kiedy następuje rozstanie, przeżywa prawdziwy szok. Ponieważ w naszej współczesnej kulturze przecenia się związki uczuciowe w ogóle, a seksualne w szczególności, to kobieta porzucona przeżywa silne poczucie mniejszej wartości, popada w depresję, rozdrażnienie, traci chęć do życia i pracy, czuje się nikim, uważa, że życie nie ma sensu.

Z przecenianiem miłości łączy się inne irracjonalne przekonanie, że samotność jest zła, że ludzie żyjący samotnie są czymś gorszym niż ludzie żyjący w związkach rodzinnych, czy innych układach uczuciowych.

Te irracjonalne przekonania wiążą się z trzecią grupą przekonań, mianowicie że braku partnera, rozstania nie będzie można znieść, że rozsta- nie będzie straszną katastrofą, że życie samotne będzie bezwartościowe.

Stosując terapię racjonalno-emocyjną do rozładowywania tego typu problemów, koncentruje się Ellis na zwalczaniu następujących irracjonalnych przekonań:

– 1. Kobieta kochana jest bardziej wartościowa, inteligentna, pożądana.

– 2. Tracąc miłość traci się własną wartość, uznanie w oczach ludzi, człowiek staje się czymś gorszym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>