Rozwiązywanie zadań przy różnych poziomach lęku

Obecnie, zgodnie z uwagą zamieszczoną na wstępie, zostaną przedstawione wyniki niektórych badań kilku psychologów polskich, tj. T. Kocowskiego, J. Reykowskiego oraz M. Tyszkowej. Osiągnięcia badawcze wymienionych psychologów, a dotyczące sprawności działania w sytuacjach trudnych, stanowią już dziś trwały dorobek psychologii rodzimej.

T. Kocowski w 1964 roku opublikował wyniki badań nad rozwiązywaniem zadań przy różnych poziomach lęku. Ta właśnie praca jest przedmiotem krótkiej relacji. Kocowski posłużył się techniką zbliżoną do używanej w niektórych badaniach nad kształtowaniem się pojęć,, wprowadzając jednak szereg zmian. Osoba badana otrzymywała do uważnego obejrzenia serie fotografii ludzkich twarzy. Każda seria, licząca 33 fotografie, była eksponowana jednocześnie. Badany widział przed sobą 32 zdjęcia oraz u góry, ponad nimi, jedno zdjęcie wzorcowe. To zdjęcie posiadało pewną wyodrębniającą je cechę. Taką samą cechę posiadało jeszcze 8 zdjęć wśród całej serii. Zadanie polegało na odnalezieniu tych właśnie zdjęć, które Kocowski oznaczył dźwięczną nazwą „igreków”. Instrukcja odczytywana przed wejściem do pokoju badań przewidywała możliwość natychmiastowego sprawdzenia każdego przypuszczenia przez odwrócenie fotografii: na trafnie wybranych umieszczono napis „dobrze”, na pozostałych „źle”. Chodziło jednak o to, co wyraźnie mówiła instrukcja, aby odnaleźć wszystkie „igreki” odwracając jak najmniej „nieigre- ków”, pracując możliwie szybko, uważnie i mając do dyspozycji 6 minut czasu. Łącznie zastosowano sześć serii, różnych o tyle, że w każdej inna cecha wyróżniała „igreki”. Najłatwiejsza okazała się seria, w której igrekami były „osoby uczesane z przedziałkiem”, a najtrudniejszą – „osoby patrzące na oglądającego zdjęcie”. Eksperyment Korowskiego pozwalał na śledzenie różnych sposobów pokonywania trudności, dając zarazem dobry wgląd w przebieg procesów myślenia logicznego i wykonywania poszczególnych operacji. Każdy badany odwracając upatrzone zdjęcie mówił głośno, czym się kierował przy wyborze. Trafny wybór bodaj jednego zdjęcia i położenie go obok wzorcowego, prowadziło czasem do wzmocnienia zarysowującej się hipotezy, a następnie do jej pełnej weryfikacji przez bezbłędne odwrócenie pozostałych. Badani jednak chwytali się różnych sposobów nie wyłączając działania na oślep lub postępowali czasem według mglistych i mało prawdopodobnych przypuszczeń.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>