SPRAWNOŚĆ DZIAŁANIA W SYTUACJACH TRUDNYCH CZ. II

Już bowiem potoczne obserwacje dostarczają przykładów wysokiej sprawności w stanach zagrożenia wyzwalających silny strach. Zdarza się mianowicie, że np. kierowca, który czuje się niepewnie w ruchliwym, obcym mieście, i niepewność ta zdaje się obniżać sprawność jego działania, potrafi w innych okolicznościach wykonać bezbłędnie trudny manewr. I to właśnie w okolicznościaęh, które nie wywołują „pewnego zalęknienia”, lecz silny strach, np. na widok nagle pojawiającego się dziecka, które wybiega wprost pod koła samochodu. Na podstawie tego przykładu nic nie można wnosić o ewentualnym dodatnim wpływie skrajnej emocji na sprawność działania, ale jednak nasuwa się takie przypuszczenie. Wiadomo natomiast dobrze, że w szeregu przypadków strach działa wyraźnie destrukcyjnie. Przejście po szerokim gzymsie do sąsiedniego domu bywa jedyną drogą ucieczki w czasie pożaru, a przecież świadomość tego, że trzeba iść na zewnątrz domu na dużej wysokości może porazić zdolność działania, i to nawet gdy sprowadza się ono do prostych czynności ruchowych. Strach więc pomaga w działaniu czy je utrudnia?

I ostatni przykład. Dobry szachista rozgrywa partię mając za przeciwników trzech młodocianych zapaleńców, którzy wzajem wspierają się radą. Aby nie sprawić im przykrości udaje, że traktuje ich serio, ale mało co myśli o grze. Po pewnym czasie ze zdziwieniem stwierdza, że jego sytuacja nie jest znowu taka doskonała. Zachowując uśmiech sympatycznej wyrozumiałości dla niedoświadczonych młokosów mobilizuje się i… popełnia kolejny błąd. Teraz gra już całkiem poważnie .doznając niemiłego uczucia grożącej mu kompromitacji. Przez ostatnie minuty gry młodzi szachiści mają przed sobą już nie wewnętrznie ziewającego wujaszka, lecz mistrza, który w ładnym .stylu, choć tak późno ujawnionym, kończy zwycięsko partię.

Jak w tym przypadku kształtowały się zależności między właściwościami sytuacji, znakiem i nasileniem emocji a sprawnością rozwiązywania zadania? Jedno wydaje się pewne, że stosunki te zmieniały się, ale czy odpowiadają one jakimś ogólnym prawidłowościom, a jeżeli tak, to czy przy ich pomocy udaje się wyjaśnić poprzednie przykłady? Szukając odpowiedzi na te i podobne pytania sięgnięto do prac z zakresu psychologii eksperymentalnej, psychologii, która już nie pierwszy raz przejawia bliskie związki z problematyką życia codziennego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>