SPRAWNOŚĆ DZIAŁANIA W SYTUACJACH TRUDNYCH

Istnieje obszerne piśmiennictwo psychologiczne dotyczące zachowania się człowieka w sytuacjach trudnych, a zwłaszcza – wpływu emocji na poziom sprawności działania. Poniżej omówiono kilka prac eksperymentalnych autorów polskich, które jasno ukazują poznane w tym zakresie prawidłowości. Stosunkowo liczne powołania na piśmiennictwo obce informują pośrednio o kierunkach poszukiwań i osiągnięciach różnych ośrodków psychologicznych.

Jak ludzie zachowują się w sytuacjach trudnych? Na niełatwe to pytanie nie można udzielić krótkiej jednoznacznej odpowiedzi: sposoby zachowań wykazują bowiem duże różnice. Również przy zawężeniu tego pytania do kwestii kształtowania się poziomu sprawności (rozwiązywania zadań) w sytuacjach trudnych nasuwa się szereg odpowiedzi. Poniższe przykłady, nawiązujące do doświadczenia potocznego, ukazują niektóre aspekty tego złożonego problemu.

Student odpowiadając na pytania kolegi, uczącego się wraz z nim, wykazuje dobrą znajomość przedmiotu. Rozumie zagadnienia podstawowe oraz podaje z pamięci, bez dłuższego zastanowienia, szereg szczegółów. Bezpośrednio przed egzaminem okazuje silny niepokój, pytany przez egzaminatora nie udziela żadnej rozsądnej odpowiedzi. Mimo pozostawionego czasu do namysłu nie może ogarnąć problemu, którego dotyczy pytanie, ani przywołać z pamięci potrzebnych wiadomości. Pytania pomocni- cze, jak to czasem bywa, nie ratują sytuacji.. Mimo że odnoszą się do zagadnień podstawowych trafiają w pustkę: wśród objawów narastającego niepokoju student udziela odpowiedzi nieskładnych, porwanych, perseweracyjnych lub rażąco błędnych. Uspokajające uwagi pozostają nieskuteczne. Silny lęk wpłynął, jak można sądzić, destrukcyjnie na sprawność działania, spowodował pogorszenie sprawności intelektualnej.

Ale inny przykład. Wygłaszanie popularnych odczytów na ten sam temat, wielokrotnie powtarzanych, może prelegenta doprowadzić do rozpaczy, zwłaszcza jeżeli ma on poważne wątpliwości, czy to chęć pogłębienia swej wiedzy przywiodła słuchaczy na salę. Jeżeli jednak na kolejnym odczycie znudzony prelegent odkryje nagle na-sali obecność osoby znającej się na sprawach, o których mówi, i to znającej się dobrze, dozna zapewne niepokoju, lęku o trudnym do zmierzenia nasileniu, ale zarazem zapewne odzyska swadę, precyzję formułowania myśli, łatwość podawania trafnych i oryginalnych przykładów, budząc siebie z resztek początkowego odrętwienia, a u niektórych słuchaczy szczere zainteresowanie. A więc w tym przypadku niepokój chyba podwyższył sprawność działania. Wydaje się to wysoce prawdopodobne. A może użyto tu niewłaściwego określenia mówiąc o lęku, tj. o emocji ujemnej. Lęk mógł ogarnąć prelegenta tylko w pierwszej chwili, gdy zorientował się, że jego sennej gadaniny „ekspert” słucha już dobre 10 min, ale potem to było raczej uczucie zadowolenia, o tym swoistym odcieniu, jakie charakteryzuje napięcie emocjonalne gracza, który nagle spotkał godnego przeciwnika. Jak widać sprawa nie jest jasna, nawet jeżeli ograniczyć się do kwestii znaku emocji. W każdym razie nie był to silny niepokój w odróżnieniu od stanu emocjonalnego pobudzenia w poprzednim przykładzie. A zatem może silny niepokój jest czynnikiem niekorzystnym, a umiarkowany działa pozytywnie? Takie przypuszczenie wydaje się prawdopodobne, ale budzą się nowe wątpliwości.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>