Trudności i niepowodzenia techniki desentyzacji cz. II

Drugim powodem, dla którego stosowanie terapii odczulającej nie przynosi dobrych wyników, jest złe opracowanie hierarchii lęków, złe opracowanie hierarchii sytuacji, podczas wyobrażania których odczuwa się lęk.

Warunkiem skutecznej redukcji lęku metodą wprowadzania siebie w stan relaksu jest to, aby aktualnie odczuwany lęk NIE BYŁ ZA SILNY. Silnym lękom nie przeciwdziałają stany relaksacji. Dlatego trzeba w poszczególnych „tematach lęku”, w tym, czego się boimy, troskliwie wydzielić poszczególne sceny, tak żeby te sceny zawsze wyzwalały mały 1 ę k.

Jeżeli któraś ze scen wyzwala lęk nieproporcjonalnie duży w stosunku do sceny poprzedniej, scena ta nie poddaje się relaksacji i trzeba wbudować między te sceny sceny-ogniwa pośrednie.

Kiedy sceny są dobrze opracowane, to wystarczy zwykle od 4 do 10 prezentacji każdej wywołującej słaby lęk sceny, aby na tę scenę się „odczulić”, tj. aby ta scena nie wywoływała już lęku. Niekiedy jednak trzeba więcej niż 10 prezentacji sceny, żeby już nie wywoływała lęku.

Trzeci powód nieudawania się terapii odczulającej leży w braku wyobraźni tego, kto tę technikę stosuje. Ktoś, kto nie potrafi wyraźnie, ostro, plastycznie wyobrazić sobie określonej lękowej sceny, nie ma wyraźnego i określonego bodźca, na który ma się odczulać. Jeżeli nie zobaczy się wyraźnie tego w wyobraźni, czego boimy się w codziennym życiu, to nie odczulimy się na sytuacje codziennego życia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>