Wolpe i jego rady

Po ustaleniu hierarchii scen lękowych i nauczeniu pacjenta umiejętności rozluźniania własnego organizmu stosuje Wolpe właściwy proces desentyzacji. Według Wolpego, CZAS wyobrażania sobie jednej sceny powinien wynosić od 5 do 7 sekund. Może być dłuższy, jeżeli osoba nie może wyraźnie wyobrazić sobie określonej sytuacji. Po wyobrażeniu określonej sceny następuje przerwa trwająca około 10-20 sekund, potrzebna na ponowne wprowadzenie siebie w stan relaksu. Jeżeli są trudności z pełną relaksacją, przerwa ta może trwać dłużej.

Na początku psychoterapii powinno przerabiać się mniej scen, około 8-10 prezentacji określonych lękowych scen w czasie jednego posiedzenia. W miarę nabywania wprawy ilość ta powinna wzrastać. Wolpe pisze, że przeciętna ilość wyobrażanych scen w czasie jednego posiedzenia powinna wynosić od 30 do 50. Jedną scenę powinno wyobrażać się 4 razy, ale czasami ilość ta musi wzrosnąć do ponad 10 razy, zanim scena przestanie wywoływać lęk.

Posiedzenia terapeutyczne trwają z reguły około 15 – 30 minut. Dobrze jest odbywać je 2 – 3 razy w tygodniu, ale można także codziennie, a nawet dwa razy dziennie. Na pozbycie się jednej prostej fobii wystarcza, zdaniem Wolpego, średnio około 10 terapeutycznych posiedzeń, ale są i takie, które wymagają około 100 seansów terapeutycznych.

Z zestawień Wolpego wynika, że najczęściej trzeba zastosować około dwudziestu posiedzeń, co daje około 800 prezentacji różnych scen (Wolpe, 1970, s. 129- 132). Wolpe radzi tym, którzy uprawiają praktykę desentyzacji, aby zwra cali uwagę na należyte rozluźnienie się, na doprowadzenie organizmu do pełnej relaksacji. Tym, którzy mają trudności z wprowadzeniem siebie w stan relaksu, poleca Wolpe pomocnicze ćwiczenia wyobraźni:

Wyobrażaj sobie, że leżysz na wznak, jest cichy letni dzień, leżysz na miękkiej trawie, patrzysz w niebo, po którym wędrują wolno cumu- lusy, zwracasz uwagę na ostro odcinające się brzegi tych pięknych chmur.

Wyobrażaj sobie, że świeci silna jasna smuga światła w odległości około 40 – 50 cm od ciebie. Wyobraź sobie, że leżysz na wysokim brzegu rzeki i słyszysz plusk wody i widzisz liść kołyszący się na lekkiej fali. Tego rodzaju wyobrażenia mają pomóc w uzyskaniu stanu pełniejszej i głębszej relaksacji (W o 1 p e, 1970, s. 124 – 125).

Uwagi Wolpego o niektórych szczegółowych problemach terapii odczulającej

Praktyka stosowania techniki desentyzacji jako metody redukcji własnych lęków zaczyna się od nauki wprowadzania siebie w stan relaksu. Wolpe uczy większość pacjentów, którzy zgłaszają się do niego na psychoterapię, umiejętności odprężania się w czasie pięciu terapeutycznych posiedzeń.

Wolpe rozpoczyna trening relaksacji od uczenia odprężenia mięśni rąk i ramion. Zdaniem Wolpego, nie jest ważne, od jakiej grupy mięśni rozpocznie się trening relaksacji, ale jeżeli rozpocznie się od określonej grupy, to trzeba w uczeniu się reakcji relaksacji trzymać określonej kolejności odprężania.

Pierwsze ćwiczenia relaksacji polegają na zaciskaniu i rozluźnianiu pięści, napinaniu i rozluźnianiu bicepsów. Ich głównym celem jest uczenie pacjenta odczuwania różnicy we wrażeniach płynących z mięśnia napiętego i mięśnia rozluźnionego.

Drugie ćwiczenie relaksacji rozpoczyna Wolpe od udzielania informacji pacjentowi, jaki związek mają mięśnie z ekspresjami stanów emocjonalnych, szczególnie mięśnie twarzy. Umiejętność relaksacji mięśni twarzy jest przedmiotem zabiegów drugiego posiedzenia. Wolpe uczy kojarzenia rozluźniania mięśni czoła, ust, policzków, języka – ze słowami „mam rozluźnione mięśnie… czoła, ust, języka, powiek” itp.

W czasie drugiego treningu występuje zazwyczaj spontaniczne rozluźnianie rąk i ramion pod wpływem rozluźniania mięśni twarzy. Wolpe zwraca szczególną uwagę na umiejętność rozluźniania mięśni skrzydełek nosa oraz mięśni ust.

W czasie trzeciego treningu uczy Wolpe dokładnego rozluźniania mięśni szczęk, zwłaszcza mięśni żwaczy, mięśni ust, mięśni języka, mięśni powiek oraz mięśni karku i policzków. Czwarty trening jest poświęcony relaksacji mięśni obręczy barkowej, karku, pleców, ramion.

Piąty trening dotyczy umiejętności relaksu mięśni pleców, brzucha, klatki piersiowej. Rozluźnianie mięśni klatki piersiowej jest szczególnie ważne z tego powodu, że praca niektórych z tych mięśni związana jest z czynnością oddychania, ze zwalnianiem i przyśpieszaniem oddechu. W czasie szóstego treningu uczy Wolpe rozluźniania mięśni nóg, ale rozluźniania mięśni nóg można też uczyć się w czasie wcześniejszych treningów (Wolpe, 1970, s. 100 – 107).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>