Zdolność wyobrażania sobie określonych sytuacji

Brak wyobraźni może też przyczynić się do tego, że nie umiemy wyobrazić sobie scen lękowych podobnych do tych, jakich boimy się w codziennym życiu. A im większe jest podobieństwo sceny przeżytej w wyobraźni do sceny z prawdziwego życia, tym odczulanie w wyobraźni działa skuteczniej na podobną scenę w codziennym życiu. Im większe jest podobieństwo wyobrażanych scen do scen realnego życia, tym przenoszenie „niebania się” w sytuacjach wyobrażonych na sytuacje w realnym życiu jest większe. Mówiąc najogólniej, im podobieństwo „wyobrażonego” do „realnego” życia jest większe, tym generalizacja wyuczonych zachowań (tu nieodczuwanie lęku „na widok”) jest większa.

Możemy sprawdzać naszą zdolność wyobrażania sobie określonych sytuacji podczas pierwszego posiedzenia terapeutycznego. Wolpe rozpoczyna właściwe zabiegi terapeutyczne od poproszenia pacjenta, aby wyobraził sobie jakąś neutralną „kontrolną” scenę, w której zupełnie nie odczuwa lęku.

Wolpe radzi, aby to była jakaś scena w zamkniętym pokoju. Jest wtedy większa pewność, że w czasie wyobrażania tej sceny nie doznamy żadnego niepokoju, np. scena wygodnego siedzenia i czytania zajmującej książki.

Zdolność plastycznego i wyrazistego wyobrażania sobie takiej sceny jest próbą wyobraźni z jednej, a z drugiej strony pozwoli poznawać różnicę, jaką wywoła u pacjenta wyobrażanie sobie sceny neutralnej i sceny wywołującej słaby lęk (W o 1 p e, 1970, s. 138 – 144).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>